Nasze sprawy

(fraszka)

Rozrechotały się żaby na moście
Zapachniało odwetem
Legwany okupują się w swoich jamach
Zarzucając żabom, że robią za dużo hałasu
Wokół spraw nieistotnych
Do żab dołączyły papugi i grzechotniki
Najstarszy grzechotnik wymachuje zdobyczną czapką
Drażniąc przy tym legwany
Upiorami przeszłości

Wiewiórki i sroki asystują z doskoku
To jednym to drugim
W zależności od preferencji i zapłaty

Nikt nie wie kto opłaca to towarzystwo
Ale jest podejrzenie
Że mogą to być koczkodany z obcego lasu

Reszta towarzystwa siedzi na bezludnej wyspie
Nie okupując niczego
Jakby spór toczył się o rzeczy mało dla nich ważne

Na bezludnej wyspie sprawy są niezaludnione
Można nabrać dystansu
Nie tylko do żab i legwanów
Można nabrać dystansu
Do samego siebie
Na bezludnej wyspie
Można krzyknąć bez uszczerbku
Dla własnego dostojeństwa
Ludzie, zacznijmy o sobie dobrze mówić


czerwiec 2017