Skradam się po nocy jak zasłyszana piosenka
Co raz przypomniana, brzęczeć nie przestaje
Zajmując umysł kołataniem bezsensownym
Rozgrzebując minione rozterki
Cichaczem wracam gdzie pamięć zasiada
Budując swój czas na wczorajszym
Emocjami nadaję sens swemu istnieniu
Ubieram w nie słowa i myśli
Podtrzymując ciągle zmieniającą się tożsamość
Doświadczeniem obecnej chwili być
Ani dobrym ani złym
Nienazwanym
Spokojem otulić ustalony porządek wszechświata
Absolutną możliwość wszystkiego
Pozostawać bez zapisów, uprzedzeń i wierzeń
Niewinnością każdego dnia
Aby życie nie działo się nam
Działo się przez nas
Grudzień 2017