Ponad wzgórzami dymy wstają
Mglistość otuliną świat przygarnia
Za gęsim krzykiem echo niesie w dolinie
Gdzie wilgoć zatrzymuje się na dłużej
W tym świecie rozmarzonym wyrwana z zabiegania
Przysiadam
Oczyszczona z natłoku myśli
Trwam
W ciszy co serca sięga
Istnieję
Znajomych miejsc
Dotykam
Z bezkresu możliwości
Wydobywam
Garść nieśmiałych pomysłów
Iskrzących cichutko
Nie czekam do wiosny
październik 2019