Wrocławskie Kamienice

Wrocławskie kamienice jak panny swawolne

Firankami okiennic mrugają figlarnie

Te smukłe, w wysokich kapeluszach dachów

Grzeją boki wzajemnie, każda innej barwy jaja znosi

Inne, pochodzenie swe zacne herbami potwierdzając

Falbanami gzymsów furkoczą zalotnie

W zachodzącym słońcu przechodniów uwodzą

Te z lodami i kramami stoją bliżej centrum

Lica rumiane wystawiając do słońca

Drzwiami rzeźbionymi do wnętrz zapraszają

Mieszkalne kamienice, opasłe, bogate

Po piętrach drewnianymi schodami prowadzą ostrożnie

O zmierzchu z ażurowych balkonów sąsiadów podglądają

Złocenia, sztukaterie, kartusze, amorki

Kolumny, fiale, wykusze, frontony

W szykowne koronki ubrane kanefory na szczytach

Z przepastnej szarości przywrócono do życia

Dwór Polski, Pod Gryfem, Pod Złotym Słońcem i Dzbanem,

Pod Starą Szubienicą, nazwy wyszukane

Są częścią tożsamości, żywą tkanką miasta

Miejscem, gdzie historia wciąż biegnie

Od Piasta


Lipiec 2014